KategoriaOpowiadania

“Przeprowadzka, psi detektyw i nowa przyjaźń”

– Coś zimnego dotyka mojego policzka… Jest czarne i mnie wącha… – szepnęła zaspana Zosia wczesnym rankiem. – A teraz coś liże mnie po nosie i merda swoim długim biało – czarnym ogonem! – zawołała ze śmiechem. – Hau, hau… Tak, to ja! Wstawaj Zosiu, już jest nowy dzień! – chciałby powiedzieć Dino. – Dobrze, już dobrze mój piesku. Wstaję… Już wstaję… – Kudłaty przyjaciel skacze po łóżku i nie daje za wygraną. Złapał w zęby kołdrę i ściąga ją […]

Czytaj dalej